No i tak się stało, że z Festiwalu Literatury Kobiet wróciłam z trzecim Pazurem, tym razem od czytelniczek, za powieść "Harpia". Bardzo się nim cieszę, a czytelniczkom ślicznie dziękuję :))))
   Miło było mi też po raz kolejny spotkać prawie cały piszący w tym kraju babiniec, przedstawicieli wydawnictwa (sympatycznych również prywatnie), no i ten bankiet... z tańcami... Jak ktoś chciał i umiał, rzecz jasna. Ja nie umiem :(